|
piątek, 30 kwietnia 2010
Dzieci
Czy może na świecie być coś tak denerwującego jak dzieci? Dzieci, które nieustannie brzęczą, o coś pytają i się plączą pod nogami.
Oczywiście, że może - brak dzieci. Kiedyś zastanawiałem się nad otwarciem przedszkola. Niestety nie interesuje mnie za bardzo prowadzeniu biznesu-przedszkola, ale przedszkolanką zostać czemu nie (tylko jakoś facetów ludzie średnią chcą dopuszczać do pracy jako przedszkolanka). Facet ma siedzieć przed komputerem, grzebać w bitach i bajtach tudzieć przy zepsutym rozruszniku. Trzymać się z dala od wychowywania dzieci - zwłaszcza małych dzieci. Nie wiem, może to się kiedyś zmieni, w międzyczasie pozostanie mi morusanie się przy silniku. |
Archiwum
Zakładki:
Biznesowe
|